La sintesi del temperamento equabile czyli J.S.Bach – największy jazzman wśród klasyków…

DSCN1671

[ z Katarzyną Chojnacką oraz Carmelo Iorio rozmawiała Anna Ochmann, artykuł z WIADOMOŚCI KURORTU QULTURY 1/2016 ]

 Kasiu i Carmelo, spotykamy się ponownie – tym razem na łamach Wiadomości KURORTU QULTURY [poprzedni wywiad „Rzymskie pasje. Chopin i Monk” ukazał się w magazynie BEDRIFT – przyp. red.] Przyjeżdżacie specjalnie z Rzymu, żeby zaprezentować Wasz nowy, autorski program, z którym w listopadzie  tego roku wchodzicie na nagranie do studia Radia Watykańskiego…

Katarzyna Chojnacka: Po naszym ostatnim muzycznym eksperymencie „Chopin – Monk”, który został przyjęty przez publiczność i krytykę z wielkim entuzjazmem, zdecydowaliśmy się na krok naprzód. Podjęliśmy wyzwanie pracy nad „kolosem” takim jak Jan Sebastian Bach, a trzeba pamiętać, że ingerencja w muzykę tak znaną i tak perfekcyjną to niezwykle trudne i ryzykowne przedsięwzięcie. Z drugiej strony,  uniwersalność muzyki Bacha czyni ją idealnym, niewyczerpanym źródłem inspiracji podatnym na różnorakie opracowania.

Carmelo Iorio: Wybór J. S. Bacha i Charliego Parkera jako źródła inspiracji i stopienie tych dwóch, pozornie tak różnych rodzajów muzycznych w jednym projekcie, nie jest przypadkowe. W naszej ocenie, tak klasycznej, jak i jazzowej, należą oni do najbardziej reprezentatywnych, uniwersalnych przedstawicieli  naszego systemu temperowanego.

Systemu temperowanego czyli…

Carmelo Iorio: System równomiernie temperowany to system tonalny, na którym bazuje cała nasza tradycyjna europejska kultura muzyczna. Najprościej mówiąc jest to zbiór dźwięków zawartych w obrębie oktawy, dzielących ją na 12 równych części (tzw. półtonów), a do jego ugruntowania przyczynił się właśnie J. S. Bach komponując 2-tomowe dzieło „Das wohltemperierte Klavier” zawierające 48 preludiów i fug, napisanych kolejno we wszystkich tonacjach dur i moll. Stąd wybór Bacha i Parkera (który w naszej ocenie wykorzystuje w sposób mistrzowski ten sam system tonalny, wyrażając go jedynie nowoczesnym, jazzowym językiem muzycznym) jako źródła inspiracji dla naszej płyty nie jest przypadkowy.

Nazwa projektu „La sintesi del temperamento equabile” oznacza w wolnym tłumaczeniu „synteza równomiernej temperacji” – a co to oznacza dla Was?

Katarzyna Chojnacka: Ten program to ilustracja naszej oryginalnej, autorskiej wizji muzyki Bacha. Podobnie jak w poprzednim „przedsięwzięciu”, tu również aranżacja jest innowacyjna, unikalna, bez zmiany prawdziwej „duszy”, głębi i powagi muzyki Bacha. Temat jest rozpoznawalny w każdym momencie, czasem lekko zmodyfikowany, dostosowany do potrzeb naszego projektu. Nie jest to typowa „improwizacja na tematy Bacha” - improwizacja pojawia się tylko w niektórych momentach, jest raczej zredukowana na korzyść pracy tematycznej.

Carmelo Iorio: Ja z kolei w moich własnych improwizacjach przywołuję „echa” muzyki Charliego Parkera  - mojej od wielu lat najsilniejszej inspiracji jazzowej – wplatając z precyzją jego tematy w muzykę Bacha. Jest to szczególnie słyszalne w Preludium C-dur. Poza tym, co ciekawe, a co nie było naszym pierwotnym założeniem, reakcja słuchaczy na nasze aranżacje uświadomiła nam, że dzięki temu projektowi udało się „przybliżyć” muzykę tych dwóch geniuszy, uczynić ją bardziej „przyswajalną”  dla osób nieobytych na co dzień z muzyką klasyczną…

Katarzyna Chojancka: i to jeszcze muzyką barokową! Jeden z krytyków określił naszą muzyczną „fuzję” jako „powiew świeżości i nowoczesności u Bacha”.

Ten projekt to właśnie fuzja idei muzycznych polskiej pianistki klasycznej i włoskiego saksofonisty jazzowego…

Carmelo Iorio:  I to nie tylko na płaszczyźnie zawodowej, ale również w życiu prywatnym [śmiech]. To wyjątkowe, dość nietypowe „stopienie” dwóch różnych, odległych światów, kultur i inspiracji sprawia, że z tej muzyki emanuje unikalne, niezwykle oryginalne brzmienie.

Carmelo, pochodzisz z południa Włoch, z Cilento, z „zona mitologica”

Carmelo Iorio: Cilento to naprawdę region „mitologiczny” – prawie cała Odyseja „rozgrywa się” w tym miejscu, ale to także region grecki – „Magna Graecia” [Wielka Hellada – red.] i można powiedzieć „zona della musica” - w kulturze Cilento każde święto, każda okazja jest przepełniona muzyką i tańcem. Muzyka więc towarzyszyła mi od kiedy pamiętam, a szczególnie taniec. Już w wieku pięciu, sześciu lat tańczyłem tarantelę, potem, w wieku 12-13 lat, zacząłem grać na dostępnych mi instrumentach - przede wszystkim tych charakterystycznych dla Cilento na przykład na tamborra [tamburyn – red.], także na gitarze.

Kasiu, pochodzisz ze Śląska, teraz mieszkasz we Włoszech, jak to się stało?

Katarzyna Chojnacka: Od dziecka marzyłam o podróżowaniu, poznawaniu innych krajów, kultur, interesowałam się historią i zabytkami, czytałam przewodniki, a Włochy, jako kolebka cywilizacji i kultury europejskiej, były szczególnie pociągające. W czasie szkolnej wycieczki zakochałam się w „la città eterna”[Wiecznym Mieście – red.] i wiedziałam, że muszę tu kiedyś wrócić na dłużej, zaczęłam uczyć się języka. Już po ukończeniu katowickiej Akademii Muzycznej, zdecydowałam się na „podszlifowanie” języka na miejscu. Grałam, żeby móc się utrzymać w Rzymie i tak poznałam Carmelo – jazzowego saksofonistę, który zaproponował mi wspólne koncerty.

Sześć lat temu – z najlepszym wynikiem (dziesięć z wyróżnieniem) ukończyłaś prestiżowy Master [dyplom – przypis red.] II stopnia dla pianistów koncertujących w Ponificio Istituto di Musica Sacra w Watykanie – opowiedz o tym miejscu.

Katarzyna Chojnacka: Ponificio Istituto di Musica Sacra czyli Papieski Instytut Muzyki Sakralnej znajduje się na terenie Rzymu, ale należy do Watykanu. Przede wszystkim uczy się tu chorału gregoriańskiego, dyrygentury chóralnej, kompozycji, organów i muzykologii. W Instytucie studiują ludzie z całego świata, ale wszyscy muszą mieć wcześniejsze przygotowanie muzyczne i zdać egzamin wstępny na wysokim poziomie. W klasie fortepianu studiuje w danym roku zwykle jedna-dwie osoby, ale zdarzył się już taki, w którym nikt nie został przyjęty. Ukończyłam w 2010 roku master II stopnia dla pianistów koncertujących, którego zwieńczeniem i jednocześnie egzaminem jest koncert finałowy z udziałem komisji zewnętrznej. Składa się on z dwóch części: ponad godzinnego recitalu oraz z koncertu fortepianowego z towarzyszeniem orkiestry. Największa trudność polega na tym, że trzeba przygotować podwójny program: dwa recitale i dwa koncerty z orkiestrą. Dokładnie na trzydzieści dni przez koncertem końcowym odbywa się losowanie i komisja podaje, który recital i który koncert został wybrany. Potem są już tylko próby…

Carmelo, grasz przede wszystkim jazz. Skąd ta fascynacja?

Carmelo Iorio: Punktem zwrotnym był dla mnie koncert Massimo Urbani’ego (zwanego przez amerykańskich krytyków „europejskim Parkerem”). Miałem 17 lat i pojechałem specjalnie do Salerno, żeby go usłyszeć, poczuć jazz na żywo. To było jak uderzenie. Słuchałem brzmienia jego saksofonu altowego oczarowany, chłonąłem dźwięki – czasem dziwne, niepojęte dla mnie, ale przepiękne. Wtedy też pierwszy raz zobaczyłem jak się gra – dotychczas znałem tę muzykę tylko z płyt, radia. Massimo grał poza rejestrem, z wnętrza, instynktownie. Zrozumiałem, że to jest to co chcę robić w życiu. Gdy miałem dziewiętnaście lat podjąłem decyzję o wyjeździe do Rzymu - tam miałem możliwość słuchania jazzu, a przede wszystkim uczenia się.

We Fregene, gdzie teraz mieszkacie, prowadzicie własną Scoula di Musica “La Pantera Rosa”. Jako pedagodzy muzyczni – co w Waszej opinii jest najważniejsze w przekazywaniu wiedzy i umiejętności muzycznych?

Katarzyna Chojnacka: Bardzo ważne jest indywidualne podejście do ucznia. Podobnie jak we wszystkich sferach życia – trzeba być również trochę psychologiem. To co różni nauczycieli muzyki od innych pedagogów to przekazywanie emocji, a nie jedynie „suchych” informacji.

Carmelo Iorio: Moja własna droga była bardzo instynktowna, wynikała z pasji. I dlatego wierzę, że najważniejszy, fundamentalny moment w edukacji muzycznej to chwila, w której uczeń przychodzi i mówi: „Chcę grać”. Wtedy rodzi się muzyk!

Dziękuję za rozmowę

Carmelo Iorio – włoski saksofonista jazzowy. Studiował w rzymskiej Scuola Popolare di Musica di Testaccio oraz w Konserwatorium w Latina (studia klasyczne). Nauczyciel saksofonu, dyrektor laboratoriów  improwizacji w wielu rzymskich szkołach jazzowych. Koncertujący muzyk – jako solista oraz ze swoim zespołem Carmelo Iorio Quartet. Występował m.in. na festiwalach: Umbria Jazz, Orvieto Jazz, Villa Celimontana, Roccella Ionica Jazz, Alburni Jazz, Salzburg Jazz (Austria), Mont Louis (Francja), a także w Zurychu, Monaco, Hamburgu, Krakowie, a także we włoskich rozgłośniach radiowych i telewizyjnych: Rai Stero Notte, RAI 2, RAI 3, Radio Vaticana.  Od roku 2008 jest dyrektorem założonej przez siebie Szkoły Muzycznej „La Pantera Rosa" we Fregene (Rzym).

Katarzyna Chojnacka – pianistka, absolwentka Wydziału Kompozycji, Teorii i Edukacji Muzycznej Akademii Muzycznej w Katowicach (dyplom z wyróżnieniem), a także rzymskiego Pontificio Istituto di Musica Sacra – dyplom z fortepianu dla pianistów koncertujących (Master di II livello in Pianoforte). Występowała solistycznie m.in. we Włoszech, Polsce, Austrii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Od 11 lat mieszka w Rzymie, gdzie łączy aktywność koncertową z nauczaniem i komponowaniem. Współpracuje z wieloma grupami muzycznymi, a przede wszystkim z Carmelo Iorio, w duecie fortepian-saksofon, w repertuarze, który oscyluje pomiędzy jazzem a klasyką.

Archiwalia